-
Czerwona czapka blednie czyli o podróży z Marakeszu na Saharę
Czerwona czapka, jej właścicielka i M., pozwoliły sobie na parę dni zapomnienia w kolorach Marakeszu. Poznając coraz lepiej zaułki i ślepe uliczki medyny, zaczęły zauważać że mimo niewątpliwego uroku słynnych miejskich ogrodów i różnorodności targowisk (o wdzięcznej dla polskiego ucha nazwie suk), miasto powoli przytłaczało je swoją komercyjnością. Postanowiły skorzystać z obecności i doświadczenia wielu podróżników w hostelu Marakesh Rouge. Z grupą chętnych udały się na kolację i nad parującą miską marokańskiej zupy hariry, debatowali o tym gdzie pojechać aby prawdziwie poznać Maroko. Ich towarzysze byli zgodni – góry Atlas i saharyjskie oazy to miejsce gdzie można poznać kraj od podszewki. Pozostało im tylko opracować jak tam dojechać i gdzie się…