Notatnik

  • Czerwona czapka opowiada,  Ludzie,  Notatnik,  Polska

    Ważne rozmowy

    Czyli o czym myślę przy bieganiu Drzewa były ciemne i ponure. Teraz cieszyć się mogły nimi tylko kruki lub wrony, a może nawet i gołębie, które z daleka zyskiwały nagle jakiegoś majestatu. Biegła alejką, tą samą alejką co zawsze, ale uderzyła ją pewna myśl.  Kiedy ona zajmowała się tysiącem małych i większych spraw w ciągu roku, wszystko się zmieniało. Drzewa były niezwykle zajęte. Najpierw zieleniły się w słońcu, potem mieniły jesienią, a teraz stały, tak po prostu. Wyobrażała sobie, że  zaakceptowały swój los i pozostało im tylko czekać na nadchodzącą właśnie zimę. Czy którakolwiek z jej spraw była ważniejsza niż to, że liście już opadły z drzew?  Ilość ptaków na…

  • Ludzie,  Notatnik,  Polska

    Tu byłam. O duszy budynków.

    Szła przez opuszczone miasto, a liście szeleściły pod jej butami. Miała na sobie czarny długi płaszcz, oficerki, niedbale zarzucony na jedno ramię plecak i czerwony beret. W ręce trzymała gorący jeszcze kubek z kawą. Była tak zamyślona, że zdołała zirytować kilku kierowców po drodze. Zdawało jej się to nie wzruszać, była skupiona na celu swojego spaceru. Dawno nie pozwalała sobie na zanurzenie się w myślach. Skutecznie uciekała od nich w telefon i głupie filmiki. Bezwiednie przeglądane treści zostawiały pustkę w głowie. Czasem odrzucała od siebie telefon, myśląc o tym, że im więcej ich przyjmuje, tym mniej jest miejsca na to, co ważne. Tak naprawdę, obezwładniała ją myśl upływającego czasu. Wydawało…

  • Notatnik,  Polska

    Chwile. Patrz w górę! Kilka słów na temat Krakowa

    Kiedy rodzi się dziecko, opowiadamy jego życie w dniach, tygodniach, a w końcu miesiącach. Potem odliczamy już tylko lata. Zastanawiałam się ostatnio nad tym dlaczego tak jest. Memy lubują się w matkach, które opowiadają o tym, że ich dziecko ma dwadzieścia miesięcy, a biedny rozmówca musi w głowie na szybko przekalkulować faktyczny wiek malucha. Tak jakby każdy moment życia dziecka był dla matki na tyle ważny, że nie chce sprowadzać go do lat. Bo dla niej to cały wszechświat jej nowego życia, które zaczęło się w momencie urodzenia dziecka. Co ciekawe, tak samo odliczamy czas po tym jak życie już się skończy. Miesiąc od śmierci, trzy miesiące, pół roku. Tak jakby to,…

  • Czerwona czapka opowiada,  Ludzie,  Notatnik,  Polska

    Dom wspomnień

    Wczoraj, dziś i jutro. Refleksje z Pałacu w Gołkowicach. Wspomnienia są jak stare listy, kartki i zdjęcia. Z czasem zamazują się trochę, a potem tusz całkiem znika i ciężko nam cokolwiek zobaczyć. Czasem wracamy potem do nich, a później już tylko przy świątecznych porządkach przekładamy z miejsca na miejsce. Ponoć zmysłem najsilniej przenoszącym wspomnienia jest węch. I czasem takie zupełnie stare, zakurzone wspomnienie pisane niewidocznym już tuszem, wraca do nas nagle. Uderza nas w zupełnie nieoczekiwanym momencie. I tak na przykład wchodzę gdzieś i nie z tego ni z owego, czuje ten jedyny w swoim rodzaju zapach smażonych na maśle pierogów. Babcia uśmiecha się z kuchni, jedną ręką przygotowując dla…

  • Czerwona czapka opowiada,  Notatnik,  Sycylia

    Tacy sami

    We wszystkich miastach We wszystkich domach W kółko nadchodzi ta sama pora Są śniadania wesołe i samotne obiady Kłótnie są na chwile i słońca zachody Wszystko po to by rano wspólnie zaczynać dzień nowy Tak się kręci życie W Palermo, Barcelonie i Opolu Tak samo smucą się matki W Nowym Jorku i Koniecpolu Ta dziewczyna co tak strasznie Po chłopaku swoim płacze I pociesza ją kolega, koleżanka i przyjaciel Jeszcze pójdzie, jeszcze zacznie Znów na nowo z kimś, inaczej A ta babcia co tak boi się co rano samotności Jeszcze wyjrzy, jeszcze dojrzy Kto z sąsiadów ma dziś gości Pary mocno zakochane Pary trochę już ostygłe Będą milczeć spacerować Coś…