Pies na delfiny czyli czerwona czapka odkrywa faunę Algarve
Drugi dzień w Portugalii rozpoczął się dla czapki, właścicielki i Ł. niespodziewanym hałasem, który wyrwał ich z głębokiego snu. Coś lub ktoś tłukł się po mieszkaniu. Zaspany Ł. otworzył drzwi pokoju i wtedy wtargnęła do niego czarna kulka z niebieskimi oczami, która okazała się być pięknym i młodym kotem właścicieli. Kot ewidentnie szukał towarzystwa do zabawy, bo zaczął niebezpiecznie zbliżać siebie i swoje pazurki w stronę czapki.
Właścicielka znalazła mu alternatywę a przerażoną czapkę założyła na głowę. Był to w końcu czas na kolejną przygodę – postanowili poprzedniego dnia, że dziś zobaczą delfiny!




Po śniadaniu rozpoczęli długi spacer do portu w Lagos. Była to przyjemna droga – upał nie zdążył jeszcze dać im się we znaki, miasto pachniało kawą i pieczywem a mijane drzewa były kolorowe i pełne egzotycznych kwiatów i owoców.
W porcie okazało się, że praktycznie każda obecna tam osoba oraz firma chce zaproponować im rejs swoją łodzią w poszukiwaniu delfinów. „To niemożliwe żeby na którąś się zdecydować!” – powiedział przerażony Ł. – „wszyscy są tak samo uśmiechnięci a łodzie wyglądają identycznie!”.
„Ta jest inna” – powiedziała właścicielka czapki. Wskazała na stanowisko jednej z firm przewozowych. Biegał wokół niego futrzasty, kędzierzawy pies, który miał chustkę w kolorach jej logo. Zapytany, właściciel firmy powiedział, że ten pies ma niezwykły talent odnajdywania delfinów w oceanie i tak właśnie dla nich pracuje. Zaniemówili na chwilę ale wybór łodzi nie mógł być inny! Brzmiało to wszystko tak dziwnie, że po prostu musieli to zobaczyć na własne oczy.


Gdy wszyscy chętni usadowili się już na łodzi, wszedł na nią właściciel a następnie tryumfalnie wskoczył na nią pies – miał na imię Zuko i został przedstawiony jako najsłynniejszy, wodny przedstawiciel swojego gatunku w Algarve. Mieszkał na tej łodzi od małego i jak nikt potrafił odgadnąć gdzie tego dnia pływały delfiny.
Skuteczność jego działania oceniona została na 98 procent. Kibicując mu szczerze, patrzyli jak usadawia się na dziobie między nogami właściciela i jak co chwilę daje mu znać, w którą stronę powinniśmy płynąć. Nagle przestał szczekać – sternik od razu zgasił silnik. Zuko zaciekle merdał ogonem ale nie wydawał żadnego odgłosu. Właścicielka czapki wychyliła się za burtę i zrozumiała dlaczego. Byli otoczeni przez dziesiątki delfinów, które pluskały wesoło wokół ich łodzi.



M. nachylała się żeby zobaczyć delfiny z bliska i jednocześnie podtrzymywała czapkę a Ł. trzymał ją żeby nie wpadła do wody. Gatunek tego ssaka, który właśnie pływał wokół nich można podziwiać tylko w ten sposób – każda próba zamknięcia go w klatce, kończy się jego śmiercią.
Podziwiali ich radosny wodny taniec i zastanawiali się jak ktoś mógłby do tego doprowadzić….
Kiedy wracali do portu, Zuko stał na dziobie i tęsknie spoglądał na oddalające się delfiny.
Czerwona czapka, M. i Ł., obserwowali go i zrozumieli na czym opierał się jego talent – on po prostu kochał te oceaniczne spotkania i nie mógł się ich codziennie doczekać.
Usłyszeli jak właściciel opowiadał komuś jego historię…
Ktoś porzucił go w porcie w Lagos, gdy był szczeniaczkiem. Błądził miedzy pomostami aż w końcu trafił na ludzi, którzy go przygarnęli. To z nimi właśnie codziennie pływał na spotkania z delfinami, które pokochał!
„Historia jak z bajki” – westchnęła czapka. Dokładnie tak jest – Zuko zainspirował powstanie seri książeczek dla dzieci, które można kupić w portach w Algarve.
Na koniec rejsu, szczekał tak długo aż dostał oklaski.
Gdy wracali z portu widzieli jak ludzie zbierali się już na kolejny rejs. Zuko stał dumnie na dziobie.
„To był dziwny dzień” – westchnął Ł. – kot, delfiny no i ten ..wodny pies…”. Ciekawi tego, co wydarzy się dalej, ruszyli w stronę miasteczka.


3 komentarze
Mamusia
Kochany Piesek no i Właścicielka czerwonej czapeczki 🙂 – jak to bywa dobro zawsze wraca… – wzruszająca historia – bajkowa ,a prawdziwa
Marta Gocka
Dziękuje za słodki komentarz kochanej Mamusi ?
Martyna
Bosko ❤️. Czekam na kolejny post, kolejne zwariowane przygody czerwonej czapki, M. I Ł.